Impreza znowu urosła. Pierwszy Pionek to 40 uczestników, drugi to 60, trzeci 80, czwarty 120!, i wreszcie piąty, grudniowy, ten gdzie mieliśmy załamanie frekwencji, na którym stawiło się 110 fanów gier.
Tym razem w Gliwicach stawiły się 162 osoby. I dwa niemowlaki.
Pierwsze trzy Pionki odbywały się w Młodziezowym Domu Kultury przy ulicy Rybnickiej. Impreza rozrosła się na tyle, iż musieliśmy uciekać stamtąd i przenieść się do nowego, większego budynku, do MDK przy ulicy Barlickiego. Kilka dni temu, podczas 6. Pionka ktoś spytał mnie, czy wiem, że tu, w tych salach niebawem też będzie problem.
Jeśli na kolejnego Pionka przyjedzie znowu więcej osób...
Tak, wiem o tym.
Jak zapamiętam tego Pionka? Co ciekawego dostrzega facet, który podczas tych dwóch dni nie gra, a jedynie łazi od stolika do stolika i przygląda się, czy wszystko hula jak należy?
6. Pionek to program, który się nie rozjechał. Pojawił się poślizg z turniejem NS HEX, wszystkie inne punkty programu odbyły się w terminie. Była to pięta Achillesowa Pionków. Udało się problem rozwiązać.
6. Pionek to moment, w którym kilku spośód przyjaciół imprezy związało się z nią w sposób szczególny. WC, który wykonał dla ludzi identyfikatory, dając do zrozumienia, że czuje się za Pionka współodpowiedzialny, że ma Pionka za swoją imprezę tak jak mam go ja i reszta Pomarańczowych Koszulek. Kapustka, który siedział na scenie i grał na pianinie, manifestując, że jest mu tu po prostu dobrze, że nie przybył na Pionka ganiać za kolejnymi nowościami, że nie przybył tu, by rozegrać kolejne partie... Kapustka przybył i był z nami. Grał na pianinie i chłonął atmosferę. Cudowna sprawa. Folko wykonał Crokinole, przywiózł i podarował go nam, by gra była już na zawsze częścią MDK i Pionka...
6. Pionek to także ta edycja, w której Uiek nie wygrał konkursu wiedzy i choć dla mnie nie było to szczególnie ważne - gdybym chciał, by nie wygrał konkursu wiedzy, wystarczyło bym wymyślił trudne pytania. Nie o to jednak chodzi w tej zabawie. Wygrane Uika były w ten konkurs niejako wpisane i budowały klimat. Tym razem jednak Uiek się potknął. Wywołało to szok. Jest to coś, co będzie z tej edycji zapamiętane.
6. Pionek to olbrzymie wsparcie sponsorów. Wszystko zaczęło się cztery edycje temu, gdy pani Ewa Falkowska z Granny zaproponowała wsparcie naszej imprezy, od tego czasu ilość firm, które nam pomagają rośnie. Chciałbym im wszystkim bardzo podziękować. Tym razem wsparli nas:
- Granna
- Egmont
- Hasbro
- Albi
- Cybergame.pl
- Rebel.pl
- sieć sklepów Graal i wydawnictwo Lacerta
- oraz Portal
6. Pionek to kolejny popis Pomarańczowych Koszulek. Późnym niedzielnym popołudniem usiadłem gdzieś w rogu z Piterkiem i rozmawialiśmy o Pionku, Piotr chwalił i wyrażał słowa uznania, tak dla konwentu jak i - oczywiście - dla Pomarańczowych Koszulek. Jego słowa będę długo pamiętał: "Skąd ty Ignacy bierzesz tych ludzi? Są niesamowici. Za tym facetem - wskazał Goora -poszedłbym na koniec świata." Biorę tych ludzi z naszego koła. Po prostu. Są wspaniali, niesamowici, to prawda. Tiju, Multi, Goor, Kornik, Bors, Jolka i Korzeń. Świetna paczka ludzi.
Myślę, że do Pionka na tych łamach będę jeszcze wracał. Pewnie będzie do niego wracał i Multidej. To dla nas ważne wydarzenie. Wkładamy w to wiele serca. I otrzymujemy od Was tyle samo serducha.
To uczciwa wymiana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz