Dzisiejsze spotkanie było ostatnim spotkaniem klubowym w tym semestrze. Od przyszłego tygodnia spotykamy się nieformalnie w knajpce, w której wszystko się zaczęło, czyli w "Kredensie" przy gliwickim rynku. Wszystkich chętnych niezmiennie zapraszamy.
Końca dobiegł pierwszy rok (szkolny) naszego urzędowania w MDK. W tym czasie udało się rozegrać kilka turniejów, sekcja dorobiła się kilkunastu nowych gier, co kwartał pionkowaliśmy. i dorobiliśmy się zupełnie ładnej frekwencji. Wiadomo już, jakie gry są w sekcji mile widziane - logiczne dla dwóch osób i dla większej ilości, lecz niedługie - a w jakie nieczęsto udaje się zagrać - piękne, choć wielogodzinne. Wiadomo, że dzięki aktywności Mst, Salou, Trzewika i innych, na każdym spotkaniu trafi się coś nowego do zagrania. Wiadomo też, że sala sekcji zmierza od wyglądu klasycznej klasy w stronę przytulnego, planszówkowego kąta, ale jeszcze trochę wody w Kłodnicy upłynie, zanim tam dotrze.
Do zobaczenia w trakcie i - w najgorszym wypadku - po wakacjach!
poniedziałek, 16 czerwca 2008
wtorek, 27 maja 2008
Nowości na półkach
Na nasze regały trafiły - dzięki uprzejmości wydawnictwa EGMONT POLSKA - trzy nowe tytuły, Futbol Ligretto, Polowanie na robale oraz Owczy Pęd. Wszystkie gry trafiły do Pomarańczowej 50tki, czyli tytułów, które będziemy prezentować podczas konwentu Pionek.
wtorek, 29 kwietnia 2008
Koniec ligi, początek ligi...
Zakończyliśmy rozgrywki w Pitchcar. Odbywały się od stycznia do kwietnia, rozegraliśmy w sumie kilkanaście wyścigów, zbieraliśmy punkty, zajmowaliśmy miejsca w tabeli, emocjonowaliśmy się i cudnie bawiliśmy.
Nadszedł koniec zmagań, wygrał Multidej, drugie miejsce zajął Trzewik, trzecie Mst. Zakończyło się cotygodniowe paraliżowanie klubu, ucichły okrzyki, salwy śmiechu, jęki rozpaczy.
Ucichły na tydzień.
Właśnie rozpoczęliśmy zmagania w ramach Mistrzostw Crokinole. Trzy dwuosobowe druzyny. Cztery tygodnie rozgrywek. Każda drużyna ma 8 meczów do rozegrania.
Znowu emocje. Znowu okrzyki. Znowu salwy śmiechu.
Kredens żyje.
Nadszedł koniec zmagań, wygrał Multidej, drugie miejsce zajął Trzewik, trzecie Mst. Zakończyło się cotygodniowe paraliżowanie klubu, ucichły okrzyki, salwy śmiechu, jęki rozpaczy.
Ucichły na tydzień.
Właśnie rozpoczęliśmy zmagania w ramach Mistrzostw Crokinole. Trzy dwuosobowe druzyny. Cztery tygodnie rozgrywek. Każda drużyna ma 8 meczów do rozegrania.
Znowu emocje. Znowu okrzyki. Znowu salwy śmiechu.
Kredens żyje.
środa, 9 kwietnia 2008
Nowe gry na stołach
Tak się złożylo, że akurat właśnie w poniedziałek, wtedy właśnie kiedy mamy spotkania w MDK dotarły do nas wszystkie, z dawna oczekiwane przesyłki. Wszystkie w jeden dzień. Wszystkie na raz. Listonosze mają jednak fantazję!
Z Warszawy dotarł do nas stół do gry Carrom. Jest to gra planszowa przypominająca regułami bilard, lecz miast kul i kija mamy tu drewniane dyski, które trzeba umiejętnie pstrykać tak, by po kolei wpadały do uz. Zabawa jest trudna, wymagająca dużych umiejętności - w pierwszym dniu w MDK gra przyciągnęła dużą uwagę, lecz zdania o niej były podzielone, kilku osobom rzecz przypadła do gustu, kilku zaś w ogóle. Carrom będziemy prezentować na 7. edycji Pionka, będzie tam też zresztą zorganizowany turniej Carrom.
Z Nowego Sącza dotarła do nas karcianka Caylus Magna Carta, udostępniona nam przez tamtejszy sklep z grami Hobbit.net.pl. Wraz z pudełkiem dołączono polską instrukcję, i choć nie zdążyliśmy w poniedziałek zapoznać się z tą słynną karcianką, na pewno będziemy to nadrabiać na kolejnym spotkaniu! Gra trafi do puli Pomarańczowej 50tki, tak więc każdy z was kto przyjdzie na Pionka, będzie mógł w nią pograć - my wytłumaczymy zasady i pomożemy w grze.
Oprócz tych miłych prezentów, w poniedziałek do klubu dotarły także pozycje zakupione z klubowych składek. Tak więc na nasze półki trafił Komar, dodatek do gry Hive oraz Dvonn, jedna z gier projektu GIPFF, kolejna pozycja w naszej logicznej części biblioteki. Podobnie jak poprzednie pozycje - Dvonn musi poczekać kilka dni, nim poznamy reguły i zaczniemy weń grać. Nastąpi to na pewno już w najbliższy poniedziałek.
Z Warszawy dotarł do nas stół do gry Carrom. Jest to gra planszowa przypominająca regułami bilard, lecz miast kul i kija mamy tu drewniane dyski, które trzeba umiejętnie pstrykać tak, by po kolei wpadały do uz. Zabawa jest trudna, wymagająca dużych umiejętności - w pierwszym dniu w MDK gra przyciągnęła dużą uwagę, lecz zdania o niej były podzielone, kilku osobom rzecz przypadła do gustu, kilku zaś w ogóle. Carrom będziemy prezentować na 7. edycji Pionka, będzie tam też zresztą zorganizowany turniej Carrom.
Z Nowego Sącza dotarła do nas karcianka Caylus Magna Carta, udostępniona nam przez tamtejszy sklep z grami Hobbit.net.pl. Wraz z pudełkiem dołączono polską instrukcję, i choć nie zdążyliśmy w poniedziałek zapoznać się z tą słynną karcianką, na pewno będziemy to nadrabiać na kolejnym spotkaniu! Gra trafi do puli Pomarańczowej 50tki, tak więc każdy z was kto przyjdzie na Pionka, będzie mógł w nią pograć - my wytłumaczymy zasady i pomożemy w grze.
Oprócz tych miłych prezentów, w poniedziałek do klubu dotarły także pozycje zakupione z klubowych składek. Tak więc na nasze półki trafił Komar, dodatek do gry Hive oraz Dvonn, jedna z gier projektu GIPFF, kolejna pozycja w naszej logicznej części biblioteki. Podobnie jak poprzednie pozycje - Dvonn musi poczekać kilka dni, nim poznamy reguły i zaczniemy weń grać. Nastąpi to na pewno już w najbliższy poniedziałek.
wtorek, 8 kwietnia 2008
Fair play
Fair Play jest dla mnie ważne. Nie robię co prawda na zajęciach lekcji z fair play, nie przybiłem na ścianę reguł "kulturalnej gry", ale gdy widzę, że ktoś gra wbrew duchowi gry, jeśli ktoś zachowuje się inaczej, niż należy zachowywać się przy stole do gry, staram się reagować. Popędzam graczy, którzy spowalniają grę. Pozwalam cofać ruch graczom - jeśli nie stanowi to problemu dla rozgrywki - stawiając opór idiotycznemu "karta stół". Zwracam uwagę, by osoby przyglądające się grze, nie podpowiadały. To wszystko detale, małe sprawy, nie istotne, zdawałoby się.
Wszystkie razem tworzą jednak atmosferę w klubie i atmosferę przy stole. Spotykamy się, by dobrze się bawić, a nie, by meczyć się przy stole.
W poniedziałek fair play zagrał BMan. Podszedł do mnie i powiedział: "Słuchaj, ja będę wpadał sporadycznie, bo mam do was daleko, ale wiem, że macie tu jakąś składkę, nie chcę przychodzić na krzywy ryj. Mogę się oficjalnie zapisać i wpłacić na wasze konto kasę?"
Tu nie chodzi o 25 zeta. Tu chodzi o fair play.
Dla BMana, naszego nowego klubowicza, wielki respect, za wejście z klasą w nasze progi.
Wszystkie razem tworzą jednak atmosferę w klubie i atmosferę przy stole. Spotykamy się, by dobrze się bawić, a nie, by meczyć się przy stole.
W poniedziałek fair play zagrał BMan. Podszedł do mnie i powiedział: "Słuchaj, ja będę wpadał sporadycznie, bo mam do was daleko, ale wiem, że macie tu jakąś składkę, nie chcę przychodzić na krzywy ryj. Mogę się oficjalnie zapisać i wpłacić na wasze konto kasę?"
Tu nie chodzi o 25 zeta. Tu chodzi o fair play.
Dla BMana, naszego nowego klubowicza, wielki respect, za wejście z klasą w nasze progi.
niedziela, 6 kwietnia 2008
Tak naprawdę każdy jest mile widziany...
Chociaż goście są mile widziani. Nawet wtedy. Serio.
środa, 2 kwietnia 2008
Nowości w klubie
W tym tygodniu na klubowym stole zadebiutowali "Osadnicy z Catanu", klasyczna gra planszowa, jeden z najgłośniejszych, jeśli nie najgłośniejszy tytuł w historii współczesnych gier planszowych. Ku mojemu olbrzymiemu zdziwieniu, z czwórki graczy, którzy usiedli do gry trójka grała w Osadników po raz pierwszy!
Tradycyjnie, jak to w Osadnikach, statystyka i prawdopodobieństwo poszło na wakacje, a triumfy święcił gracz, który miał domki przy polach 11 oraz 4. Jest to niesamowite zjawisko.
Tradycyjnie, jak to w Osadnikach, statystyka i prawdopodobieństwo poszło na wakacje, a triumfy święcił gracz, który miał domki przy polach 11 oraz 4. Jest to niesamowite zjawisko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)